Stojąc w porcie w Gdyni zaraz koło kapitanatu (jes to uczęszczane miejsce ponieważ przechodzą tam ludzie idący lub wracający z plaży) , a była już późna godzina leżałem już w śpiworku na pokładzie rufowym.
Przechodził ojciec z małym synkiem, który powiedział do taty "Tato patrz ale ładna żaglówka" a tata do synka "synku to nie jest żaglówka tylko kuter rybacki" .
Czego się człowiek jeszcze dowie
