Rejs s/y Moreno 2002 - informacje ogólne

Rejsy zatokowe i zalewowe, wspomnienia, ciekawe informacje, itp.

Re: Rejs s/y Moreno 2002 - informacje ogólne

Postprzez Elvis 18 cze 2008, o 17:28

Taka krótka historyjka.
Stojąc w porcie w Gdyni zaraz koło kapitanatu (jes to uczęszczane miejsce ponieważ przechodzą tam ludzie idący lub wracający z plaży) , a była już późna godzina leżałem już w śpiworku na pokładzie rufowym.
Przechodził ojciec z małym synkiem, który powiedział do taty "Tato patrz ale ładna żaglówka" a tata do synka "synku to nie jest żaglówka tylko kuter rybacki" .
Czego się człowiek jeszcze dowie :lol:
Avatar użytkownika
Elvis
był na morzu
 
Posty: 132
Dołączył(a): 25 maja 2008, o 19:16

Re: Rejs s/y Moreno 2002 - informacje ogólne

Postprzez grucha 21 cze 2008, o 12:29

Późniejszy etap rejsu też był fajny jak juz wracaliśmy z Kaliningradu przez zal. Wiślany odwiedziliśmy tam m.in. Frombork i chyba Świbno.. a potem rzeką Szkarpawom do Przekopu Wisły. Z tego co pamietam szliśmy na żaglach Wisłą bo wialo z tylu... Na Wiśle stalismy w jakims porcie rybackim i coś mi sie kojarzy że jak wpływaliśmy juz na zatoke to przy ujściu Wisły do zatoki jest taka łacha i była tam foczka (ale ine wiem czy cos mi sie nie pomieszało...)
navigare necesse est
Avatar użytkownika
grucha
Administrator
 
Posty: 141
Dołączył(a): 13 maja 2008, o 17:17

Re: Rejs s/y Moreno 2002 - informacje ogólne

Postprzez Elvis 21 cze 2008, o 19:43

grucha napisał(a):Późniejszy etap rejsu też był fajny jak juz wracaliśmy z Kaliningradu przez zal. Wiślany odwiedziliśmy tam m.in. Frombork i chyba Świbno.. a potem rzeką Szkarpawom do Przekopu Wisły. Z tego co pamietam szliśmy na żaglach Wisłą bo wialo z tylu... Na Wiśle stalismy w jakims porcie rybackim i coś mi sie kojarzy że jak wpływaliśmy juz na zatoke to przy ujściu Wisły do zatoki jest taka łacha i była tam foczka (ale ine wiem czy cos mi sie nie pomieszało...)


Ze fromborka jeszcze na zalewie wiślanym w poblirzu ujścia kanału Elbląskiego zawinęliśmy do Suchacza(na godzinkę).
Następnie spaliśmy na szkarpawie w miejscowości Rybina koło zwodzonego mostu(cza sie jeszcze było prosić chopa coby go nom otwar bo za nim była keja). A następnego dnia żeczywiście spaliśmy na wiśle w pobliżu ujścia do zatoki w miejscowości Świbno i to w porcie rybackim(notabene rybole ze samego rana wyholowali nos przez ta mielizna na zatoka aby my kajś nie siedli i driżyna pierwszy roz w życiu tak szybko płynęła).
Avatar użytkownika
Elvis
był na morzu
 
Posty: 132
Dołączył(a): 25 maja 2008, o 19:16

Poprzednia strona

Powrót do Rejsy przybrzeżne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron