Katowice co chwile organizuje tego typu kursy (oczywiscie dla swoich pracowników) więc w Naszym przypadku; prędzej czy później i tak się na niego trafi (i to nawet z przymusu

). Co do kasy... 100% jest finansowane przez WPR bo mamy Swoich instruktorów więc koszty znacznie spadają (2 dniowa tego typu "impreza" bo tyle to trwa - prywatnie - to koszt w granicach 800-900zł). Co do wolnego to sprawa wyglądała tak że,trzeba było na własną rękę dyżury pozamieniać.
Generalnie to zostajesz po prostu oddelegowany i "wisisz" na liście, a reszta to Twoja sprawa. Jak pozamieniasz dyżury to będziesz. Tak jak wcześniej wspomniałem, żeby to z 2 etatami związać - masakra; tego typu maraton po raz pierwszy i ostatni
Sam kurs bardzo "pozitiw" - podstawowe stany zagrożenia życia u dzieci i niemowlaków; wstrząsy; dużo praktyki, symulowane reanimacje przy różnych rytmach, intubacja, leki, można się dużo "decem" pobawić, postrzelać itp. Wszystko wg amerykańskich wytycznych. Nie będe teraz wnikać w szczegóły.... Jak chcesz się czegoś więcej dowiedzieć to pisz. Semp też pewnie chętnie poopowiada
Pozdrowonka